• Wpisów:68
  • Średnio co: 29 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 15:12
  • Licznik odwiedzin:4 706 / 2008 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
CZY WY TEŻ KOCHACIE NASZYCCH NAJWIERNIEJSZYCH PRZYJACIÓŁ NASZE KOCHANE ZWIERZĘTA
KTÓRE SKACZOM JAK OSZALAŁE GDY WIDZOM SWOICH OPIEKUNÓW ZE SZCZĘŚCIA
UWIELBIAM ZWIERZĘTA
A WY



DOMINIKA
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
***

Mówią stary, niech umiera, po co mu przebłyski światła,
Przecież nikt nie mówił nigdy, że śmierć będzie łatwa,
Że ktoś przytuli, gdy koniec zbliża się nieubłaganie,
A ja powiem, gdy niebo blisko, niech zaśnie na Twym kolanie.

****


…Niech wzrok Twój kojąco podziała, dotyka czule, masuje,
Serce swą miłością, bo mimo wieku on nadal czuje,
Dusza dozna wówczas ciepła, czegoś bezcennego,
Więc przytul swe serce do tego – wielkiego serca psiego.


***

Pokochaj, by dać mu uścisk czułej ręki,
Dla Ciebie to mało dla niego wielki cud,
Obdaruj radością i pokonaj z nim męki,
Dając lekkość serca, wyrzucając trud”……..



**

„Śpij piesku, śpij…
już odpocząć trzeba
Może będziesz miał
swój kawałek nieba
Może będzie tam
piękniej niż tu teraz
Może spotkasz tych, których tu już nie ma…
Śnij, piesku śnij…
w snach jest zawsze pięknie
Ciepły dom, miejsca dość
na twe wierne serce
Przyjdzie czas spotkać się
potarmosić uszy
lub razem na spacer znowu gdzieś wyruszyć
Lecz dziś sobie śnij
a czas łzy osuszy”

**
” Dziękuję, że jesteś blisko.

Za serce, co niesiesz w pysku!

Za ciężką mordę i łapy obie!

I za kolory świata – co nosisz w sobie!

Dziękuję, że każdej nocy

ogrzewasz mnie snem spokojnym,

Za Twe spojrzenia dziękuję i najwierniejsze oczy!

Dziękuję, że jesteś i że zawsze czekasz!

Za uśmiech dziękuję i miłość!

I za nadzieję w przyszłość!

Dziękuję, że we mnie nie wątpisz,

choć powodów wiele,

bo jestem tylko Twoim człowiekiem…

Mój Pieseczku „

***

Ach, żeby tak mieć swojego Pana!
By otrzeć pysk na jego kolanach,
By leżeć przy nim do góry brzuchem,
I żeby drapał mnie za uchem.
I by dał pić, gdy jestem spragniony,
No i odpocząć, gdy jestem zmęczony.
I chociaż mam nos owczarka,
Z oczu mych szczera wierność wyziera.
Weź mnie do siebie mój Panie,
Będziesz miał u mnie wdzięczność bez granic.


***
„…On jest Twoim przyjacielem,Twoim partnerem, Twoim obrońcą, Twoim psem.
Ty jesteś Jego życiem, Jego miłością, Jego panem. On będzie Twój, wierny i posłuszny do ostatniego bicia Jego serca.
Ty jesteś Mu winien zasłużyć na takie oddanie….”

***
Znowu powiał śmierci wiatr,
Zdmuchnął piękną świecę.
Choć nie chciała wcale zgasnąć,
To jednak uległa.
Nie ma siły na tą chwilę,
Nie zna jej nikt z Nas.
Cóż tu począć można,
Gdy dosięga Nas.
Znowu powiał chłodny wiatr,
Dmucha ile sił.
I choć mocny tli się knot,
To nie wygra z Nim.
Jedno tylko wiem na pewno,
I w to wierzę wciąż.
Tam po drugiej stronie lustra,
Gdzie istnieje lepszy świat…
…już nie wieje wiatr.



***

„Oddam Ci całą moją miłość,
Oddam Ci całe moje serce,
Oddam Ci nawet moją dusze,
Tylko mnie przytul, weź na ręce.

Spojrzę Ci wtedy ufnie w oczy,
Wtulę swój nosek w Twoje ramię,
Przyrzeknę wierność już na zawsze …
A tej przysięgi nic nie złamie.

Więc daj mi tę ostatnią szansę,
Pomóż w bolesnej mej udręce,
Stanę się całym Twoim życiem,
…Tylko mnie przytul, weź na ręce…”



*****


Wiersz Barbary Borzymowskiej

SCHRONISKO NIECHCIANYCH UCZUĆ

Jeśli kiedyś duma nadmierna
z człowieczeństwa w tobie zagości,
pójdź do schroniska niechcianych uczuć,
przechowalni niepotrzebnych miłości.

W każdej klatce mieszka ciężka dola.
Między pręty smutek wciska nos.
I na pewno nie załatwia sprawy
wzruszenie ramion, no cóż, taki los.

Może, kiedy tam się wybierzesz,
smutne oczy zawładną twym sercem
i już będzie jedna miłość potrzebna,
jednej stanie się kres poniewierce.

Potem będziesz miał już samą radość:
psa z milionem merdających ogonów.
I z pewnością szybko się przekonasz,
że to lepsze od fałszywych ukłonów.



******
 

 
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
Głowa[edytuj kod]

Proporcjonalna do wielkości tułowia (długość około 40% wysokości w kłębie). Sucha o umiarkowanej szerokości między uszami. Długość mózgoczaszki równa się około 50% całej długości głowy, szerokość mózgoczaszki u psa nieco większa, a u suki nieco mniejsza niż jej długość. Czaszka widziana z góry stopniowo i równomiernie zwęża się od uszu ku wierzchołkowi nosa. Czoło nieznaczne wypukłe ze słabo widoczną bruzdą. Krawędź czołowa słabo zaznaczona ukośnym przejściem od czoła do grzbietu nosa. Kufa mocna, długa, sucha. Grzbiet nosa jest prosty o linii prawie równoległej do przedłużonej linii czoła. Policzki lekko zaokrąglone, nie wystające. Szczęki i żuchwa silnie rozwinięte. Wargi suche, dobrze przylegające. Uzębienie mocne i pełne (42 zęby: 20 w szczęce i 22 w żuchwie). Zgryz nożycowy z dobrze przylegającymi do siebie siekaczami szczęki i żuchwy. Oczy są średniej wielkości w kształcie migdału, osadzone lekko skośnie, nie wyłupiaste, o barwie dostosowanej do umaszczenia, możliwie ciemne. Uszy średniej wielkości, wysoko osadzone, szersze u nasady, stojące, prosto trzymane, ostro zakończone, z małżowiną skierowaną do przodu[5]

Szata i umaszczenie[edytuj kod]

Umaszczenie najczęściej spotykane u owczarków niemieckich to czarne podpalane, czarne z rudym, brązowym, czerwonym, płowym lub jasnoszarym podpalaniem, czaprakowate wilczaste, żelaziste, od jasnoszarego do ciemnoszarego, czerwonożółte, czerwonobrązowe z siodłem, czaprakowate, wilczaste, ciemno-wilczaste, bi-color (czarne z podpalanymi łapami) oraz czarne, jednolite bądź z regularnymi czerwonobrązowymi do białoszarych oznakami. Znaczenia takie jak mała biała plamka na piersi i palcach lub bardzo jasne umaszczenie wewnętrznej strony nóg dopuszczalne, choć niepożądane.

Maść szczeniaka można ustalić ostatecznie dopiero po zmianie okrywy pierwotnej na wtórną, po zakończeniu porostu włosów pokrywowych. Zdarza się maść blue sable (niebieska podpalana), jaka wyklucza zwierze z hodowli. Wykluczone z hodowli są też osobniki białe (albinosy) lub kremowe, choć są uznawane w klubach ras. Istnieją dwie odmiany, krótkowłosa i długowłosa (uznana jako nowa odmiana owczarka niemieckiego w Polsce przez Związek Kynologiczny i na świecie przez FCI od 01.01.2011 r.) . Są także owczarki niemieckie szorstkowłose, również nie uznawane przez FCI.

Szata składa się z sierści podwójnej, z podszerstkiem. Włos okrywowy jest prosty, gęsty, twardy i mocno przylegający. Podszerstek obfity i miękki. Na głowie, przedniej stronie nóg i łapach włos dość krótki. Na szyi, zadzie, tylnych partiach nóg włos dłuższy, bardziej obfity i gęsty. Owczarek niemiecki linieje 2 razy w roku.

Zachowanie i charakter[edytuj kod]

Owczarek niemiecki powinien być psem żywiołowym, energicznym. Jest psem inteligentnym, posłusznym i lojalnym[6]. Szybko i chętnie się uczy, współpracuje. Wymaga od właściciela zapewnienia dużej ilości ruchu i zajęcia. Psy nieprawidłowo socjalizowane i źle wychowywane mogą stać się lękliwe, nerwowe, co może prowadzić do agresji bądź histeryczności psa.
 

 
Kiedy w Europie Środkowej rozwinął się ruch kynologiczny, a jednocześnie rozwój miast pociągnął za sobą wzrost przestępczości, zrodziło się zainteresowanie psem służbowym. W Niemczech utworzono związek, którego celem było popieranie hodowli psów owczarskich, w których widziano dobry materiał na psa służbowego dla wojska i policji. Związek ten nazywał się Phylax.

Po ośmiu latach działalności Phylaksu powstał nowy związek, utworzony przez rotmistrza Maxa von Stephanitza 3 kwietnia 1899 roku. Kiedy von Stephanitz wraz ze swoim przyjacielem Arturem Mayerem był w Karlsruhe na wielkiej ogólnokrajowej wystawie hodowlanej, ich uwagę zwrócił jeden z prezentowanych na tej wystawie psów. Był to pracujący owczarek w typie pierwotnym, silny, wytrzymały i sprężysty. Pies nazywał się Hektor Linksrhein i stał się nowym nabytkiem von Stephanitza do jego psiarni w Grafrath. Hodowca nadał mu nowe imię Horand von Grafrath i zarejestrował go pod numerem 1 w księdze hodowlanej owczarków niemieckich.

Właściciel psa opisał go słowami: "Horand ucieleśniał dla entuzjastów rasy spełnienie ich najdroższych marzeń. Był to pies, jak na te czasy, duży (61 cm), o potężnej budowie, pięknych liniach i szlachetnej głowie. Był silny i sprężysty, jak stalowy drut. Jego wspaniałej budowie odpowiadał charakter. Horand był cudowny w posłusznej wierności dla swego pana, był prostolinijny i szczery. Miał naturę gentlemana, połączoną z nieograniczoną pasją życia i pracy. Mimo że nie przeszedł gruntownej tresury w młodym wieku, był przy boku swego pana uważny na jego najmniejsze skinienie. Pozostawiony sam sobie, stawał się skończonym rozrabiaką i niepoprawnym prowokatorem bójek. Zawsze dobrze usposobiony wobec spokojnych ludzi, nieufny, ale nieulękły wobec obcych, uwielbiał dzieci. Jego błędy w zachowaniu były wadami wychowania, nigdy skłonnościami charakteru. Horand cierpiał po prostu na nadmiar niespożytej energii, był szczęśliwy i wniebowzięty, kiedy ktoś się nim zajął – był wtedy najszczęśliwszym z psów."

Max von Stephanitz swoje założenia hodowlane oraz doświadczenia związane z tym przedsięwzięciem opisał w monografii Der Deutsche Schäferhund in Wort und Bild.

Od chwili odkrycia Horanda, von Stephanitz i jego współpracownicy rozpoczęli poszukiwanie suk, w których występowały elementy zbliżone do Horanda, aby rozpowszechnić jego typ. Wstępnie selekcjonowano szczenięta tuż po urodzeniu, a końcowa selekcja następowała w wieku, kiedy ich charakter, temperament i budowa mogły być ostatecznie zakwalifikowane.

Hodowlę owczarka niemieckiego budowano na Horandzie i jego potomkach, stosując inbred i ostrą selekcję potomstwa. Nowa krew do chowu wsobnego była wprowadzana przez suki, zawsze jednak pochodzące z użytkowych gniazd pasterskich. W wyniku chowu krewniaczego i upodobań niektórych hodowców do dużych psów, hodowla owczarka przybrała w pierwszym ćwierćwieczu XX stulecia nie taki kierunek, jaki obrali założyciele rasy. Około 1925 roku psy tej rasy, jako całość, stały się wysokie, kwadratowe i niezgrabne, brak im było cech, które były wymagane przez Stephanitza jako ideał. Notowano ponadto coraz więcej wad charakteru oraz mnożyły się braki w uzębieniu. W roku 1922 Max von Stephanitz wprowadził system regularnych przeglądów licencyjnych, na których analizowano i przeprowadzano surową krytykę, każdego kandydującego do rozpłodu psa, z dokładnym opisem i poleceniem, jak go hodować.

W roku 1925 odbyła się we Frankfurcie nad Menem wystawa, na której poddano surowej ocenie owczarki i wyselekcjonowano osobniki, mające mieć od tej pory najsilniejszy wpływ na kształtowanie rasy według założeń von Stephanitza. Zwycięzcą wystawy został pies Klodo von Boxberg.
 

 
Owczarek niemiecki – jedna z ras psów należąca do grupy psów pasterskich i zaganiających, zaklasyfikowana do sekcji psów pasterskich (owczarskich). Według klasyfikacji FCI podlega próbom pracy[1]. Zaliczany do psów obronnych[2]. Typ wilkowaty[3].
 

 
Sylwetka dobermana powinna być zbliżona do kwadratu (zwłaszcza u samca), szyja smukła i dobrze umięśniona. Dymorfizm płciowy powinien być wyraźnie zaznaczony, a wygląd jak u płci przeciwnej jest wadą dyskwalifikującą. Głowa dobermana powinna być sucha, (brak luźnej skóry), oczy o kształcie migdała, ciemnych tęczówkach i żywym wyrazie, barwa nosa zgodna z umaszczeniem. Mocne szczęki i dobrze wypełniona kufa. Uszy oklapłe, dosyć wysoko osadzone, często cięte na typ tzw. "wiewiórki". Tam, gdzie cięcie uszu jest niedozwolone – pożądane są średniej wielkości, przednimi krawędziami dobrze przylegające do policzków.
 

 
Rasa wywodzi się z Niemiec, nazwa pochodzi od nazwiska Fryderyka Ludwika Dobermanna[5] (2 stycznia 1834 – 9 czerwca 1894) jej twórcy, pierwszego hodowcy, który był również poborcą podatkowym, właścicielem zakładu przerobu odpadów rzeźnianych, a także hyclem. Przypuszczalnie najostrzejsze ze złapanych psów rozmnażał, kojarząc ze znanymi wówczas „psami rzeźnickimi” (pochodzącymi od dawnych rottweilerów[6], pomieszanych z występującymi w Turyngii psami owczarskimi o maści czarnej z kasztanowym podpalaniem). Wyhodowane psy były czujne, często były używane jako psy stróżujące i policyjne, z czasem otrzymując przydomek „psów żandarmów”. Używano je również do tępienia dużych gryzoni.

Na początku zeszłego wieku doberman został oficjalnie uznany za psa policyjnego.

Typowy doberman to według wzorca pies średniej wielkości, silny i dobrze umięśniony. Zachowując moc, powinien być jednocześnie elegancki i szlachetny w liniach. Powinien być dobrym psem rodzinnym, do towarzystwa, obrońcą i psem służbowym.
 

 
Doberman – rasa psa zaliczana do grupy pinczerów. Krajem pochodzenia tej rasy są Niemcy. W klasyfikacji FCI zaliczona została do grupy 2 (pinczery i sznaucery, molosy, szwajcarskie psy górskie i do bydła, pozostałe rasy), sekcji 1 (pinczery i sznaucery). Psy tej rasy celem uzyskania kwalifikacji hodowlanych muszą być poddane próbom pracy[2]. Typ wilkowaty[1].

Użytkowość dobermana to obronny[3] i pracujący[4].
 

 
Między mieszańcem (wielorasowcem) a kundlem istnieje wyraźne rozgraniczenie. Mieszaniec jest wynikiem skrzyżowania dwóch odrębnych ras. Kundel natomiast jest potomkiem psów nieokreślonego pochodzenia, kundli lub mieszańców.

W Anglii, kolebce wielu ras i wystaw kynologicznych, istnieje podział psów na:
thoroughbred – psy będące potomkami rodowodowych rodziców tej samej rasy, czyli psy rasowe (pod warunkiem, że rodzice mieli uprawnienia hodowlane)
inter-bred – psy określane tym mianem to potomstwo psów tego samego typu, ale różnych ras np. charta afrykańskiego i charta węgierskiego
cross-bred – nazwa mieszańców pochodzących od rasowych rodziców innej rasy i typu, np. potomek dobermana i wyżła niemieckiego długowłosego
half-bred – psy będące efektem skrzyżowania się psa rasowego (rodowodowego) z nierasowym
mongrel – psy będące potomkami nierasowych rodziców.
 

 
Pies nierasowy – pies, który nie jest zaliczany do żadnej z ras psów. Potocznie określany również jako mieszaniec, wielorasowiec lub kundel.
 

 
NA MOIM BLOGU ZASZLY WIELKIE ZMIANY.
ZAPIAST DODAWAĆ WPISY O VIOLETTCIE
ZACZYNAM PISAĆ O PSACH
MOŻE NIEKTÓRY SIE TO NIESPODOBA ALE ZACZYNAM NOWY BLOG ZAPRASZAM .
 

 


Pieski małe dwa chciały przejść się chwilkę C a F G
Nie wiedziały jak, przeszły jedną milkę
I znalazły coś, taką dużą białą kość
Si bon, si bon tralalalala
Si bon, si bon tralalalala

Pieski małe dwa chciały przejść przez rzeczkę
Nie wiedziały jak, znalazły kładeczkę
I choć była zła, przeszły po niej pieski dwa

Pieski małe dwa poszły więc na łąkę
Znalazły tam czerwoną biedronkę
A biedronka ta dużo czarnych kropek ma

Pieski małe dwa bardzo się zdziwiły
O biedronkę tę omal się nie biły
Bo każdy z nich chciał, żeby ją dla siebie miał

Kiedy weszli w gąszcz, to się okazało,
Że to zwykły chrząszcz, dwóch piesków się dało
Nabrać na jej wdzięk, z dwóch serc słychać cichy jęk

Pieski małe dwa wróciły do domu
O przygodzie swej nie mówiąc nikomu
Wlazły w budę swą, teraz sobie smacznie śpią
"Pieśń pożegnalna"

Ogniska już dogasa blask, braterski splećmy krąg
D A D D7 G
W wieczornej ciszy, w świetle gwiazd, ostatni uścisk rąk
D A7 D A7 D
Kto raz przyjaźni poznał moc, nie będzie trwonił słów
D A D D7 G
Przy innym ogniu, w inną noc, do zobaczenia znów
D A7 D G A D

Nie zgaśnie tej przyjaźni żar, co połączyła nas
Nie pozwolimy by ją skradł nieubłagany czas.
Za nami jasnych godzin moc i moc młodzieńczych snów
Przy innym ogniu, w inną noc, do zobaczenia znów



Pieski małe dwa chciały przejść się chwilkę C a F G
Nie wiedziały jak, przeszły jedną milkę
I znalazły coś, taką dużą białą kość
Si bon, si bon tralalalala
Si bon, si bon tralalalala

Pieski małe dwa chciały przejść przez rzeczkę
Nie wiedziały jak, znalazły kładeczkę
I choć była zła, przeszły po niej pieski dwa

Pieski małe dwa poszły więc na łąkę
Znalazły tam czerwoną biedronkę
A biedronka ta dużo czarnych kropek ma

Pieski małe dwa bardzo się zdziwiły
O biedronkę tę omal się nie biły
Bo każdy z nich chciał, żeby ją dla siebie miał

Kiedy weszli w gąszcz, to się okazało,
Że to zwykły chrząszcz, dwóch piesków się dało
Nabrać na jej wdzięk, z dwóch serc słychać cichy jęk

Pieski małe dwa wróciły do domu
O przygodzie swej nie mówiąc nikomu
Wlazły w budę swą, teraz sobie smacznie śpią
"Pieśń pożegnalna"

Ogniska już dogasa blask, braterski splećmy krąg
D A D D7 G
W wieczornej ciszy, w świetle gwiazd, ostatni uścisk rąk
D A7 D A7 D
Kto raz przyjaźni poznał moc, nie będzie trwonił słów
D A D D7 G
Przy innym ogniu, w inną noc, do zobaczenia znów
D A7 D G A D

Nie zgaśnie tej przyjaźni żar, co połączyła nas
Nie pozwolimy by ją skradł nieubłagany czas.
Za nami jasnych godzin moc i moc młodzieńczych snów
Przy innym ogniu, w inną noc, do zobaczenia znów
 

 
ZAPRASZAM NA BLOGA PLOTKI O GWIAZDACH150